Bezpiecznie na wakacjach. O czym warto pamiętać?

Bezpiecznie na wakacjach

Wakacje to czas odpoczynku. Wyjeżdżamy, zabierając niezbędne nam już do życia sprzęty, takie jak komórka czy laptop. W podróży bardzo często nie zwracamy uwagi na bezpieczeństwo. Co może się stać – myślimy – mamy wakacje. Niestety cyberprzestępcy ich nie mają. Oto krótki poradnik bezpiecznego urlopowicza. Miłego wypoczynku!

Aktualizacje!

Wbrew powszechnej opinii, aktualizacje wcale nie służą tylko do tego, żeby stopniowo spowalniać pracę komputera. Poprawki serwowane nam przez producentów poprawiają błędy i pomyłki, które wkradły się do udostępnionego oprogramowania. Dotyczy to zarówno systemów operacyjnych, programów antywirusowych, jak i innych – pakietów biurowych czy przeglądarek internetowych. W niedalekiej przeszłości mogliśmy być świadkami epidemii oprogramowania szyfrującego dane, które rozpowszechniało się, wykorzystując niezałataną dziurę w bezpieczeństwie usługi udostępniającej pliki w sieci. Dlatego też – jeśli nie robicie tego automatycznie – przed wyniesieniem komputera czy telefonu z domowej sieci, zaszczepcie go najnowszymi poprawkami.

Facebook i inne media

Szacunkowo aż dwie trzecie użytkowników komputerów używa mediów społecznościowych. Ten wynalazek znakomicie sprawdza się w roli komunikatora, kiedy chcemy nawiązać lub utrzymać z kimś kontakt czy też pochwalić się czymś szerszemu gronu odbiorców. Jest też jeszcze druga strona medalu. Ponad połowa użytkowników Facebooka nigdy nie zmieniła domyślnych ustawień prywatności. Wszystkie informacje umieszczane przez nich na portalu są dostępne publicznie. Nasi znajomi i rodzina są, oczywiście, godni zaufania. Każdy z publicznych postów może jednak mieć setki tysięcy przypadkowych odbiorców. Potencjalny złodziej może doskonale wiedzieć, że jesteśmy na zagranicznej wycieczce, dzięki czemu ma pewność, że w naszym domu przywitają go tylko nasze rzeczy. Warto zastanowić się, co i komu chcemy pokazać na Facebooku, Twitterze czy dowolnym innym medium.

Dokumenty

Bezpieczeństwo domu to nie jedyna rzecz, która powinna martwić wycieczkowicza. Każdy z nas pamięta o pieniądzach, o zabezpieczeniu bagażu. Paszport jest w bezpiecznym miejscu. A co z portfelem, w którym jest nasz dowód osobisty? Nosząc go codziennie, poświęcamy mu nieco mniejszą uwagę. A co z biletem kolejowym czy kartą pokładową? Używając wyłącznie danych zawartych na wydruku, można jednoznacznie zidentyfikować właściciela biletu. Ile razy zostawiliście bilet kolejowy w taksówce czy też zwyczajnie wciśnięty do kosza w przedziale kolejowym? A darmowe dane osobowe to nie jest coś, czym złodziej pogardzi. Dziś można bardzo łatwo zamiast papierowych wydruków używać aplikacji mobilnych. A i drzewa będą szczęśliwsze.

Wi-Fi w podróży i w domu

Wyjeżdżając na wakacje, warto zabezpieczyć domową sieć Wi-Fi, zmienić hasło… a najlepiej ją całkowicie wyłączyć. Jeśli zostawiamy w domu jakieś urządzenie na co dzień wymagające dostępu do sieci – warto je wyłączyć. Nie dość, że będzie bezpieczniej, to parę groszy spadnie z rachunku za prąd.

Znacznie trudniej jest włamać się do urządzenia, które nie jest dostępne (choć, jak udowodnił K. Mitnick – nie jest to niemożliwe, wystarczy znaleźć kogoś, kto je włączy).

Bardzo częste jest uznawanie, że nasze hasło do Wi-Fi wcale nie musi być bardzo skomplikowane. Przecież korzystamy z tego tylko my, więc specjalne środki ochronne nie są konieczne. Jednak zaskakująco wiele osób korzysta z bezprzewodowej sieci sąsiadów!

Drugim aspektem jest korzystanie z dobrodziejstw Internetu w podróży. Sieci hotelowe czy miejskie rzadko są bezpieczne. Wszystkie urządzenia podłączone do takiej sieci są zazwyczaj dla siebie widoczne, co ułatwia rozprzestrzenianie się wirusów i robaków komputerowych. Co więcej – w znacznej części takich sieci – a już na pewno w każdej „otwartej”, do której nie jest wymagane hasło – ruch pomiędzy komputerami nie jest szyfrowany. Czyli każda osoba w naszej sieci, mając odpowiedni program na komputerze, może podsłuchać nasze dane.

Korzystanie z Wi-Fi jest oczywiście wygodne, ale róbmy to z głową. Kiedy możemy, korzystajmy wyłącznie z zabezpieczonych sieci, operacje bankowe wykonujmy tylko z zaufanych urządzeń (jak telefon czy własny laptop, nigdy – kafejka internetowa czy terminal w hotelu), a jeśli to możliwe, korzystajmy z połączeń VPN albo chociaż z transmisji komórkowej.

Komórki

Wraz ze wzrostem popularności telefonów komórkowych rośnie liczba zagrożeń. Aplikacje instalowane bez przejrzenia wymagań, podłączanie się do losowych sieci Wi-Fi i ogólny brak przestrzegania zasad bezpieczeństwa to główne powody wycieków danych. Kiedy tylko możesz, wyłącz korzystanie z geolokalizacji (GPS) i sieci bezprzewodowych. Wyłącz też Bluetooth, NFC i inne usługi komunikacyjne. Coraz częściej można też spotkać specjalne gniazdka do ładowania telefonów przez USB. Zachowaj szczególną ostrożność przy korzystaniu z nich, bo przez zwykłe podpięcie telefonu do takiego gniazdka można bez pytania użytkownika zainstalować dowolny program.

Bezpieczeństwo

Nie można zapomnieć o innych, codziennych zasadach bezpieczeństwa. Jeśli możesz zaszyfrować dysk w komputerze – zrób to, zanim zabierzesz go w podróż. Używaj długich haseł, wyłącz płatność zbliżeniową we wszystkich (poza jedną) kartach, ustal limity wypłat czy płatności. W miarę możliwości kartę kredytową zostaw w domu. Nie zostawiaj haseł czy numerów PIN zapisanych w dostępnym miejscu. Zaopatrz się w power bank na wypadek kryzysu z baterią. W banku nie podawaj swoich danych głośno, przekaż je do przeczytania, tak samo hasła. Weryfikuj, czy osoba po drugiej stronie słuchawki powinna znać Twoje dane. Po prostu – miej głowę na karku. 🙂

Autor: Marcin Baranowski, IT Security Expert w Onwelo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *