22 listopada 2023

Przebranżowienie się na IT. Czy nadal warto rzucić wszystko i stać się programistą?

W internecie pod hasłami „jak zacząć pracę w IT” czy „jak przebranżowić się na IT” znajdziemy ogrom treści opisujących w sposób pozytywny (jeśli nie huraoptymistyczny) proces przebranżowienia na programistę. Już od dobrych kilku lat co chwilę można spotkać się z reklamami kursów, tzw. bootcampów czy szkółek programowania. A na temat pracy w IT, zwłaszcza zarobków, powstają już niemalże legendy. Nic, tylko rzucić wszystko i zacząć programować! Tylko czy na pewno?

Dobrze już było

Jedno jest pewne: dobrzy specjaliści IT są poszukiwani i dobrze opłacani.

Dziś bardzo łatwo można nauczyć się programowania. I to właśnie dlatego jest ogromna nadpodaż osób, które potrafią programować – ale nic poza tym. Nie mają doświadczenia, a poszukiwane są właśnie osoby nie tylko z umiejętnościami, ale też praktyką „w boju”. Mimo to, hasło przebranżowienia się na IT cały czas jest niezwykle modne – m. in. również dlatego, że łatwo podpiąć się pod tę modę i zareklamować swój kurs czy bootcamp.

Czy da się zostać specjalistą po kursie internetowym albo bootcampie? To raczej pytanie retoryczne. Można spokojnie założyć, że na jedną succes story o tym, jak „kuzyn kolegi znajomego” przebranżowił się na programistę, przypada przynajmniej dziesięć osób, które też próbowały, ale im się nie udało. Zresztą taką tendencję potwierdzają nawet organizatorzy kursów w swoich artykułach sponsorowanych.

Jeszcze kilka lat temu wyglądało to inaczej. Wymagania na stanowisko juniorskie były dużo niższe, był też zauważalnie niższy próg wejścia w tę branżę niż dziś. Dziś i próg jest wyższy, i dużo więcej chętnych, bo fama o wysokich zarobkach w IT się rozeszła i każdy chciałby je otrzymywać (najlepiej od razu). Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że dzisiejsze wymagania juniorskie to wymagania regulara sprzed kilku lat. Mimo to początkujących programistów jest na rynku zatrzęsienie – przykładowo, na jedno stanowisko juniorskie w Onwelo aplikowało dotąd nawet 800-1000 osób. Warto jednak zauważyć, że aktualnie (w dniu pisania tekstu) nie prowadzimy już nawet rekrutacji na stanowiska juniorskie, na portalach ogłoszeniowych też jest ich znacznie mniej niż kiedyś. Aktualnie szukamy osób o minimum 2-4 latach doświadczenia komercyjnego, i choć zabrzmi to paradoksalnie, to jakiekolwiek doświadczenie może być już niedługo wymogiem nawet na stanowiska juniorskie.

Głosy na różnego rodzaju forach i grupach w mediach społecznościowych także mówią jasno, że programowanie może być (ale nie musi) dobrym wyborem, jeśli masz już jakąś wiedzę i doświadczenie w IT i chcesz je rozwinąć. Jeśli jednak startujesz od zera, albo wręcz pracujesz już w zawodzie, który nie ma nic wspólnego z informatyką – to może to być porywanie się z motyką na słońce. Są oczywiście tacy, którym się udaje, to nie jest w końcu coś niemożliwego – ale szanse na to są z każdym rokiem coraz mniejsze, a zdobywanie nowego zawodu jest okupione brakiem weekendów, popołudni i poświęceniem się nauce przez najbliższe 1-2 lata. I to jeszcze przy założeniu, że ta nauka pójdzie Ci w miarę sprawnie, dany temat będzie Cię interesował i nie zabraknie Ci motywacji. Zmianę zawodu na IT bez wcześniejszego doświadczenia należy traktować w zasadzie jak rozpoczęcie studiów podyplomowych.

Twoja praca zajmie dużą część Twojego życia, a jedynym sposobem na bycie naprawdę zadowolonym jest robienie tego, co według ciebie jest świetną pracą. A jedynym sposobem na wykonanie świetnej pracy jest kochanie tego, co robisz.

– Steve Jobs, współzałożyciel Apple

Nie nauczysz się programowania w pół roku, czyli dlaczego motywacja jest kluczowa

Trzeba jednak pamiętać, że samo nauczenie się jakiegoś języka czy technologii na początku będzie Ci potrzebne do tego, żeby móc działać samemu i pisać pierwsze skrypty, gry czy nawet małe aplikacje, które opublikujesz w portfolio czy na GitHubie. A potem dalej żywo się tym interesować, rozwijać i poza pracą poświęcać czas wolny na naukę, która właściwie nigdy się nie kończy. To trochę jak praca np. lekarza – nie istnieje tutaj taki stan rzeczy, w którym raz się czegoś nauczysz i potem to tylko powtarzasz. Trzeba się douczać cały czas, nie tylko w pracy. Czy jesteś na to gotowy/gotowa?

Jeszcze trudniej będzie tym, którzy mają wyczerpującą pracę, dzieci czy absorbujące sprawy życiowe, lub po prostu czasochłonne hobby, z którego nie chcą rezygnować – czyli większości z nas. Mając pracę i rodzinę, może być naprawdę trudno wygospodarować dodatkowy czas (3-4 godziny dziennie plus weekendy), żeby uczyć się języków programowania.

I tu przechodzimy do kwestii motywacji. Do zmiany zawodu może nas oczywiście motywować chęć zmiany pracy, jeśli z aktualnej nie jesteśmy zadowoleni, nudzi nas i się w niej nie spełniamy, może nas też motywować to, że po prostu interesują nas zawody techniczne – bo tylko dzięki tak dużym motywacjom będziemy potrafili pociągnąć to dalej. Tak czy inaczej, programowanie (lub inna dziedzina IT) staje się wtedy naszym nowym hobby, którym będziemy szczerze zainteresowani i zaciekawieni, niczym małe dziecko odkrywające świat.

Ale jeśli naszą motywacją będą tylko pieniądze i słynne wysokie zarobki w IT – to może się okazać, że takie paliwo bardzo szybko się wyczerpie i nie wystarczy na długie miesiące lub wręcz lata nauki i wiele trudnych zagwozdek zawodowych, które przecież się pojawią. I nawet jeśli się nam uda znaleźć pierwszą pracę, to może spotkać nas spore rozczarowanie, gdy się okaże, że te zarobki wcale nie są tak wysokie, jak w legendach – a zarobki juniora prawie na pewno takie nie będą. A jeśli w poprzednim zawodzie mieliśmy już wyrobioną pozycję i dobre stanowisko lub przynajmniej raz awansowaliśmy, to może się okazać, że w pierwszej pracy w IT zarobimy zauważalnie mniej niż dotychczas.

 

Zagrożenia związane z przebranżowieniem się – wypalenie zawodowe w IT

Zupełnie inną sprawą jest coraz większy problem z wypaleniem zawodowym w tej branży. Cierpi na nie 76% pracowników IT, a aż 67% deklaruje pogorszone zdrowie psychiczne.

 

Wypalenie zawodowe

Źródło: JustJoin.IT

Co ciekawe, tym samym osobom zadano pytanie, co byłoby najlepszym rozwiązaniem na ich pogorszone zdrowie psychiczne. Większość (aż 24% z 76% deklarujących wypalenie – źródło) odpowiedziała, że rozwiązaniem na wypalenie byłaby… zmiana pracy (nie doprecyzowano jednak, czy chodzi o zmianę pracodawcy, czy zawodu). Nie wiadomo jednak, ile z tych osób przebranżowiło się wcześniej z innego zawodu ani ile z nich motywowały jedynie zarobki. Ale jeśli spojrzymy na inne badanie, w którym zapytano uczestników właśnie o motywacje do przebranżowienia się na IT, to szybko zauważymy, że taka tendencja jest bardzo wyraźna:

 

Wypalenie zawodowe2

Źródło: Enter The Code

Czy jest to jakaś zależność? Może tak, może nie – nie wiemy tego na pewno.

Czy jeśli do pracy motywują nas tylko zarobki, to istnieje większe prawdopodobieństwo szybkiego wypalenia? Zdecydowanie tak.

Czy zachęcamy Cię, aby sprawdzić to na własnej skórze? Nie.

Czy chcemy Cię zniechęcić do przebranżowienia na IT? Oczywiście, że nie! Wręcz przeciwnie.

Chcemy jedynie podkreślić, że nie jest to tak proste, jak głoszą reklamy. Ale pracownicy w IT są cały czas poszukiwani – dlatego chcielibyśmy Ci coś zaproponować.  

Skoro czytasz ten artykuł, to zapewne myślisz o przebranżowieniu się lub nawet masz już za sobą podjęcie tej decyzji i szukasz pierwszej pracy w IT. Jeżeli do tego masz już pierwsze doświadczenia (np. pisanie prostych aplikacji) i jesteś w trakcie studiów technicznych lub niedawno je skończyłeś, to zapewne słyszałeś o tym, że wiele firm  organizuje staże lub praktyki, które mają prowadzić do zatrudnienia adepta. Również i my mamy podobny program rozwojowo-mentoringowy – dlatego jeśli spełniasz wyżej wymienione warunki, to zapraszamy Cię na nasze Akademie Onwelo. Pomożemy Ci na nich nadrobić brakującą wiedzę i douczyć umiejętności potrzebnych do rozpoczęcia pracy w IT – może to być zarówno software development (w którym zawiera się programowanie jako główna umiejętność), jak i automatyzacja testów, inteligentna automatyzacja, inżynieria danych czy inżynieria chmurowa. 

Nasze Akademie Onwelo to kilkuetapowy program rozwojowo-mentoringowy, w czasie którego zdobędziesz potrzebną wiedzę teoretyczną, umiejętności praktyczne (techniczne i miękkie), przejdziesz certyfikację i otrzymasz możliwość pracy w projektach wewnętrznych lub komercyjnych. Program trwa od 3 do 6 miesięcy, w czasie których wypłacane jest wynagrodzenie, a adepci są prowadzeni przez mentora. Po zakończeniu programu zaproponujemy Ci pracę jako Młodszy Specjalista przy komercyjnych projektach wewnętrznych oraz zewnętrznych. 

Jednak aby dostać się do naszych Akademii, należy spełnić te podstawowe warunki (mogą się one różnić między poszczególnymi ścieżkami) i często mieć już pierwsze doświadczenia. Nie jest to więc otwarty kurs ani nauka podstaw programowania zupełnie od zera. Jeśli jednak pierwsze kroki masz już za sobą, zgłoś się do nas! 

Więc dla kogo przebranżowienie się na IT nie jest, a dla kogo jest dobrym pomysłem?

IT i programowanie nie jest dla każdego. Podobnie jak nie każdy z nas nadaje się do pracy jako strażak, księgowy czy manager, tak nie każdy odnajdzie się w IT. Jeśli nadal masz wątpliwości, to poniższa lista może Ci pomóc w ich rozwianiu.

Nie przebranżawiaj się, jeśli:

  • Nie masz zupełnie żadnego doświadczenia w programowaniu/IT (pisanie stron w HTML-u na lekcjach informatyki w liceum się nie liczy) i uważasz, że szybko to nadrobisz
  • Słyszałeś, że Python i Java są najbardziej poszukiwanymi językami, a po kilku darmowych lekcjach z internetu wydają Ci się prostymi językami
  • Chcesz wejść w IT dlatego, że są tam wysokie pensje
  • Masz trudności z szeroko pojętą matematyką i abstrakcyjnym myśleniem (nie chodzi o „szkolną” matematykę, czyli tak naprawdę algebrę; chodzi np. o algorytmikę, logikę, kryptografię)
  • Interesuje Cię tylko kodowanie przez 8 h dziennie, a nie interesuje Cię już np. projektowanie aplikacji, praca na bazach danych, testowanie czy naprawa cudzego kodu
  • Nie lubisz się uczyć nowych rzeczy i rozwijać
  • Nie lubisz śledzić nowości ze świata technologicznego i w zasadzie nigdy się tym wcześniej nie interesowałeś
  • Nie potrafisz pracować pod presją czasu
  • Nie znasz nawet podstaw angielskiego

Przebranżawiaj się na IT, jeśli:

  • Jesteś w trakcie lub po studiach technicznych
  • Pracujesz w zawodzie, w którym korzystasz z narzędzi IT (programowanie, chmury, data science i tym podobne)
  • Wiesz, że możesz zaoferować więcej niż kilkaset-tysiąc kandydatów na to samo miejsce w pierwszej pracy mających za sobą jedynie kursy internetowe
  • Masz predyspozycje do przedmiotów ścisłych i technicznych
  • Uczysz się już programowania i masz pierwsze osiągnięcia (aplikacje, skrypty), którymi możesz pochwalić się na GitHubie lub w portfolio, bo i tak się już tym interesujesz
  • Masz czas i wolę uczyć się nie tylko w pracy, ale także po pracy – nie dlatego, że tak trzeba, tylko dlatego, że lubisz się uczyć dla własnej przyjemności i dlatego, że interesuje Cię temat programowania
  • Masz wyjątkowe zdolności analityczne i rozwiniętą umiejętność myślenia abstrakcyjnego
  • Uwielbiasz rozwiązywać problemy, kombinować, szukać twórczych odpowiedzi na trudne pytania

Kilka rad dla tych, którzy bardzo mocno chcą zmienić zawód na IT i już działają w tym kierunku

Jeśli po przeczytaniu tego wszystkiego nie tylko nie czujesz się zniechęcony/a, ale wręcz czujesz w sobie jeszcze większą motywację i w dodatku spełniasz większość powyższych warunków, to znaczy, że być może przebranżowienie się będzie w Twoim przypadku dobrym pomysłem.

Od czego zacząć?

Najpierw przebrnij przez wszystkie materiały, które są dostępne w internecie za darmo lub za niewielką opłatą. Na dobrą sprawę w internecie jest dziś dostępne tyle wiedzy, kursów i samouczków (zwłaszcza w jego anglojęzycznej części), że można się nauczyć programowania i obsługi narzędzi na poziomie juniorskim w oparciu tylko o to źródło, jeśli oczywiście potrafisz się samodzielnie uczyć i nie masz potrzeby bycia prowadzonym przez drugą osobę. Można łatwo znaleźć nawet aplikacje na smartfony, które uczą krok po kroku programowania w Pythonie, HTML-u, Javie czy innych popularnych językach.

Poświęć na te ćwiczenia i kursy przynajmniej godzinę-półtorej dziennie, a optymalnie trzy-cztery godziny dziennie. Oprócz samego programowania i innych twardych umiejętności zgłębiaj także tematy powiązane z IT: algorytmikę, hardware, tworzenie aplikacji.

Warto już od samego początku mieć jakiś cel nauki, czyli po prostu jakiś projekt, który chcielibyśmy zrealizować. Dzięki temu nie tylko będzie nam łatwiej się uczyć, ale będziemy mieli już pierwszą praktykę, a nie tylko wiedzę teoretyczną. Możesz np. ustalić sobie, że napiszesz aplikację, która będzie Ci pomagać w jakiejś codziennej czynności. Obranie jakiegoś celu sprawi także, że już od początku będziesz uczyć się jednych z najważniejszych umiejętności w programowaniu: rozwiązywania problemów i szukania wiedzy na konkretne zagadnienie, które potrzebujesz rozwiązać, aby pójść dalej.

Przeglądaj ogłoszenia o pracę na stanowiska juniorskie i wypisz sobie umiejętności oraz cechy, które są na nich wymagane – i ucz się właśnie tych umiejętności.

Zastanów się nad swoimi zainteresowaniami i nad tym, co już umiesz

Programowanie to bardzo popularna ścieżka w IT, ale bynajmniej nie jedyna. Zanim zmienisz swoje życie zawodowe i rzucisz dotychczasową pracę, zastanów się i sprawdź, czy może istnieją jakieś inne ścieżki zawodowe w IT, które byłyby dla Ciebie bardziej interesujące. Może się okazać, że znajdziesz coś, co będzie bardziej zgodne z Twoimi zainteresowaniami, predyspozycjami lub może nawet z dotychczasową pracą i doświadczeniem? Przykładowo – jeśli dotychczas pracowałeś w grupie, zarządzałeś zespołem, albo np. Twoją supermocą jest delegowanie zadań i pilnowanie i realizacji, to zamiast programowania pomyśl na przykład o stanowisku Project Managera.

 

Wypalenie zawodowe2

Przebranżowienie się na IT – moje case study

Tak się akurat składa, że ja, autor tego artykułu, mam pewne doświadczenie w przebranżawianiu się. Czy dobre?

Na początku 2018 roku również i ja uległem wizji wysokich zarobków w IT i poszedłem na kurs Pythona. Znałem już HTML-a, CSS-a i podstawy Pythona, za czasów nastoletnich liznąłem też nieco Asemblera i Pascala. Racjonalizowałem sobie więc, że skoro łatwo przychodziła mi praca z tymi językami, to może powinienem spróbować. Lubię też zadaniowy charakter pracy programisty, łatwo mi przychodzi praca analityczna, lubię szukać rozwiązań. Akurat tak się dobrze złożyło, że mój znajomy (który sam kilka lat wcześniej przebranżowił się z pracy dziennikarza radiowego właśnie na programistę) prowadził właśnie kurs Pythona dla początkujących. Wszystko doskonale się złożyło.

Udało mi się nawet dostać pierwszą pracę – polegała ona na naprawie kodu na stronach WWW, więc pracowałem na PHP, HTML-u/CSS-ie i narzędziach do optymalizacji stron oraz oczywiście CMS-ach – WordPressie czy Joomli. Zdarzało się też, że trzeba było napisać, czy naprawiać proste skrypty.

Szybko się jednak okazało, że czeka mnie sporo mozolnej, żmudnej i w gruncie rzeczy powtarzalnej pracy. Często potrzeba naprawy kodu na stronie wynikała z błędnych aktualizacji wtyczek w WordPressie albo z ich szeroko pojętej niekompatybilności – zdarzało się więc, że w ciągu tygodnia czy miesiąca 80% pracy polegało w zasadzie na kilku identycznych czynnościach, lub nawet na jednej, gdy pojawiła się nowa wersja wtyczki, która była zainstalowana na stronach kilkudziesięciu klientów.

Pracowałem w ten sposób równo rok, po czym zrezygnowałem. Czy zarobki były wyższe? Tak, ale… szybko doszedłem do wniosku, jeśli miałbym pracować w ten sposób kolejne lata, jednocześnie ucząc się po godzinach zawodu (który, nawet jeśli jest ciekawy, to mimo wszystko nie jest moją pasją, na którą chciałbym przeznaczyć cały mój wolny czas) – to nawet całkiem wysokie zarobki zupełnie mi tego nie rekompensowały. Szybko też doszedłem do wniosku, że to, co w tej pracy na początku było mi obojętne, po kilku miesiącach stawało się męką – a trzeba było to zrobić.

Po roku z ulgą wróciłem do swojego zawodu, którym interesuję się również po pracy – i była to najlepsza możliwa decyzja. Nawiasem mówiąc, dzięki takiemu „resetowi” i przerwie od pisania wróciłem do mojego zawodu z odświeżoną głową i umiejętnościami. Dzięki temu zacząłem się podejmować dużo lepszych i ciekawszych zleceń, a zarobki szybko mi się wyrównały.

Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować ani jednego dnia w swoim życiu.
– Powiedzenie przypisywane Konfucjuszowi

Case studies naszych pracowników

Tak było w moim przypadku. Jednak w Onwelo pracują osoby, które z sukcesem przyszły do IT z zupełnie innych zawodów i już tu zostały. Jak to wyglądało w ich przypadku? Postanowiłem ich o to zapytać.

Sebastian Bysiak

W IT pracuję od stycznia tego roku, Onwelo to moja pierwsza firma. Jestem w dziale Data & Analytics, jestem absolwentem Akademii Onwelo w dziedzinie inżynierii danych w chmurze (Cloud Data Engineer, dziś Data Engineer). Biorę udział w projektach z szeroko pojętego data science.

Co było moją motywacją do wejścia w IT? Wcześniej miałem pracę, która wymagała częstych wyjazdów czy nawet przeprowadzek – w ramach doktoratu w Instytucie Fizyki Jądrowej PAN pracowałem jako fizyk eksperymentalny nad eksperymentem ALICE na Wielkim Zderzaczu Hadronów.

Jest to praca niezwykle ciekawa, ale niestety mało kompatybilna z życiem rodzinnym. Wymagała podporządkowania wszystkiego pracy, a dla mnie nadszedł czas w życiu, gdy górę wzięły inne priorytety.

Spodobała mi się też dynamika branży IT, bardzo odmienna od fizyki wysokich energii. Przykładowo, koncept eksperymentu, w którym pracowałem, powstawał jeszcze w latach 90. Ja nad swoją analizą pracowałem przez cztery lata, a typowy czas przechodzenia gotowego artykułu przez recenzje na różnych poziomach to 6-18 miesięcy. IT jest na pewno dużo bardziej dynamiczną branżą.

Moja wcześniejsza praca była bardzo mocno techniczna – zajmowałem się analizą danych, symulacjami i pracą nad detektorem, a względem wielu technicznych zawodów odchodziły takie „miękkie detale” jak klienci.

Jeśli chodzi o samo moje przebranżowienie się, to ograniczało się ono w znacznej mierze do decyzji. Podstaw programowania uczyłem się na studiach, ale już w poprzedniej pracy sporo programowałem, bo w środowisku fizyków popularne są narzędzia IT czy frameworki. A mając już podstawy, nie ma problemu z poszerzaniem wiedzy za pomocą kursów internetowych i tradycyjnych książek – ja z nich korzystałem. Oprócz tego, na etapie poznawania konkretnego zagadnienia czy technologii staram się nimi otoczyć, np. lajkuję różne fanpage’e, grupy czy kanały w mediach społecznościowych, aby bodźcować się danym tematem także podczas bezproduktywnego scrollowania.

W Akademii Onwelo nadrobiłem już tylko zaległości w tematach, z którymi nie miałem wcześniej styczności, w moim przypadku związanymi z chmurą AWS. Uważam, że Akademie to świetna inicjatywa ze strony Onwelo!

 

David Synak

W branży IT jestem od sierpnia 2022 roku – czyli od momentu zatrudnienia w Onwelo, gdzie pracuję na stanowisku Junior Cloud Data Engineer, wyspecjalizowanym przede wszystkim w chmurze AWS. W chwili obecnej pracuję przy projekcie, w którym trzeba przeprowadzić migrację hurtowni danych z serwerów klienta właśnie na chmurę AWS.

Do zmiany zawodu zmotywowało mnie bezpieczeństwo zatrudnienia, jakie charakteryzuje branża IT. Dodatkowo kusząca zdawała się możliwość pracy zdalnej – w pracy naukowca w laboratorium nie do pomyślenia.

Jedyne moje wcześniejsze doświadczenie w IT to był kilkumiesięczny program stażowy realizowany po godzinach pod opieką branżowych mentorów. Poza tym moje dotychczasowe doświadczenie zawodowe było związane z branżą Life Science w roli naukowca. Aby zmienić branżę na IT, zaczynałem od pisania w Pythonie prostych programów do automatyzacji zadań biurowych. Potem uczyłem się pracy na danych na różnych kursach, własnych projektach, hackathonach i wcześniej wspomnianym programie stażowym. Aby wiedzę usystematyzować, podjąłem dodatkowo studia zaoczne z informatyki i ekonometrii.

Pierwszą pracę zdobyłem dzięki temu, że zobaczyłem ogłoszenie o Akademii Data Engineer w Onwelo na jednym z job boardów i złożyłem papiery. Po wyjątkowo sprawnym procesie rekrutacji nie minęło wiele czasu i dołączyłem do Onwelo jako Junior Data Engineer. Cały proces, od podjęcia decyzji do zdobycia pierwszej pracy, zajął mi nieco ponad dwa lata. Pogodzenie pracy naukowca na pełen etat i rozwijania zupełnie nowych kompetencji zawodowych to jednak wyjątkowo czasochłonne przedsięwzięcie.

Oczywiście zdarza mi się wspominać moją poprzednią pracę – w dużym stopniu ukształtowała mój charakter i pozwoliła nabrać doświadczenia pracy w projektach. Natomiast na chwilę obecną nie myślę o powrocie, ale wyobrażam sobie bardziej, by w przyszłości wykorzystać moją wiedzę domenową do pracy na styku Life Science i IT.

Zmiana branży z pewnością nie jest łatwa i wymaga znacznej determinacji. Gdy już podejmie się decyzję o zmianie, ważne jest to, by być co do tego całkowicie przekonanym. Aktualne wymagania wejścia do tej branży wydają się wysokie, jednak dostępna jest szeroka gama materiałów edukacyjnych. Ostatecznie to od naszej determinacji zależy, jak efektywnie przyswoimy tę wiedzę.

 

Weronika Garbarz

W IT jestem od sierpnia 2020 roku. W Onwelo pracuję w dziale Data & Analytics. Do moich głównych zajęć należy doradztwo dla międzynarodowego klienta z branży medycznej z zakresu analizy, przetwarzania i wizualizacji danych. Oprócz tego jestem mentorką w Akademii Data Engineer oraz rekruterką techniczną.

W mojej poprzedniej pracy w pewnym momencie uznałam, że nie do końca lubię to, co robię. Jeżeli praca jest ciężka, rynek jest trudny oraz dodatkowo się tego nie lubi, to myślę, że warto coś zmienić. Nie miałam wcześniej doświadczenia w IT, pracowałam w kancelariach i sądach, a część techniczna sprowadzała się jedynie do pracy w SAP-ie, ale od strony użytkownika systemu (co ciekawe, dziś pobieram stamtąd dane do przetwarzania).

Przebranżowiłam się, ponieważ na ostatnim roku studiów prawniczych zdałam sobie sprawę, że nie widzę siebie w obecnym zawodzie. Mieliśmy na studiach przedmiot, na którym uczyliśmy się o sztucznej inteligencji i to zapoczątkowało moje zainteresowanie tą tematyką. Stwierdziłam, że nic nie stracę, jeśli spróbuję pójść w to głębiej. Zapisałam się więc na studia z informatyki na Politechnice Krakowskiej oraz na bootcamp, zrobiłam też sobie stronę internetową z moim portfolio, na której opublikowałam kilka projektów.

Zaczęłam zdobywać wiedzę na studiach, uczyłam się też równolegle z materiałów z bootcampa i nieskończonych zasobów internetu. Pomagali też znajomi. Oczywiście bardzo mi też pomogła nauka metodą prób i błędów przy własnych projektach. Prawda jest jednak taka, że moje zdobywanie wiedzy się nie skończyło – teraz uczę się innych narzędzi używanych przy przetwarzaniu i magazynowaniu danych (na przykład Snowflake), tworzę projekty w Pythonie oraz poprawiam portfolio (po czasie nie wydaje się takie fajne, jak wtedy, gdy je tworzyłam).

Od podjęcia decyzji o zmianie zawodu do rozpoczęcia nauki minęło jednak trochę czasu. Naukę IT zaczęłam we wrześniu 2019 roku, a samą pracę w sierpniu 2020 roku – czyli minął niecały rok. Moja nauka pokryła się z pandemią i myślę, że to znacząco przyspieszyło cały proces, bo czas lockdownu był wypełniony nauką, często po kilkanaście godzin dziennie.

Zdarza mi się czasem wracać myślami do poprzedniego zawodu – głównie przez to, że nadal mam znajomych z tych studiów i pracy, którzy dziś już są na aplikacji radcowskiej, mieszkają w Warszawie i świetnie sobie radzą. Czasami słucham też o case’ach, którymi się aktualnie zajmują. Jak jesteś dobry w prawie, to zarobki kształtują się podobnie jak w IT. Ale tu mi się podoba i raczej nie zamierzam wracać.

Na zakończenie

Być może pracujesz w zawodzie, którego nie lubisz i szukasz zmiany. Być może jesteś w trakcie studiów lub tuż na początku swojej drogi zawodowej i nie wiesz, w którym kierunku dalej iść. A może frustruje Cię to, że za mało zarabiasz, a w IT podobno dobrze płacą, więc szukasz informacji o tym, jak szybko wejść w tę branżę. I nie wiesz, co z tym wszystkim zrobić, ani jaką podjąć decyzję.

Internet i wyszukiwarka paradoksalnie wcale nie pomagają, bo znajdziesz tu mnóstwo gotowych instrukcji i suchych informacji o tym, jak się przebranżowić na IT, dlaczego warto to zrobić i jakie to łatwe (oraz dlaczego warto kupić kurs u tego, kto tak pisze).

Jednak o wiele trudniej znaleźć materiały, które opisywałyby to zagadnienie z neutralnej czy nawet krytycznej strony i które nie są reklamą. Trudno znaleźć też historie konkretnych, rzeczywiście istniejących osób, które opowiedziałyby swoje doświadczenie – zwłaszcza gdy im się nie udało. A to właśnie tego typu materiały są największą pomocą w sytuacji bycia na rozdrożu zawodowym (i poniekąd też życiowym).

Mamy nadzieję, że tym artykułem pomożemy Ci podjąć decyzję na temat Twojego życia zawodowego i życzymy Ci, abyś podjął/podjęła dobrą decyzję – jakakolwiek ona będzie.

 

Autor:

Jan Grochocki – Z wykształcenia dziennikarz i polonista. W Onwelo zajmuje się content marketingiem. Prywatnie pisze scenariusze filmowe i wyszukuje perełki książkowe w antykwariatach. 

 

Zostaw komentarz

Polecamy

Czym jest brand hero i jak może pomóc marce?

Czym jest brand hero i jak może pomóc marce?

Mały Głód, Serce i Rozum, ludzik Michelin – jako brand hero reprezentują oni swoje marki. W tym roku dołączył do nich Onwelek, nasz własny brand hero. Dowiedz się, czym jest brand hero, jakie pełni funkcje i jak przebiega jego kreacja!

Czym jest brand hero i jak może pomóc marce?

Czym jest brand hero i jak może pomóc marce?

Mały Głód, Serce i Rozum, ludzik Michelin – jako brand hero reprezentują oni swoje marki. W tym roku dołączył do nich Onwelek, nasz własny brand hero. Dowiedz się, czym jest brand hero, jakie pełni funkcje i jak przebiega jego kreacja!

#Udostępnij

strzałka przewiń do góry strony